Super dodatki do gazet - tusze do rzęs, okulary i cień Inglot

poniedziałek, 21 sierpnia 2017
Dzień dobry

W sobotę, będąc na zakupach, zauważyłam, że w dwóch gazetach znajdują się ciekawe dodatki. Czytelniczką jednej z nich jest moja mama, a druga zaciekawiła mnie. Długo się nie zastanawiałam i wrzuciłam je do koszyka. O jakich tytułach mowa?


Często zaglądałam do tego magazynu, Face&Look, który jest o modzie i urodzie wybrałam ze względu na fantastyczne okulary od marki Artego oraz cień Inglot i przeuroczym odcieniu. Za ten zestaw zapłaciłam 9,99 zł. 


Okulary mają idealny dla mnie kształt, nie spadają, nie są za ciasne, więc brawo! Cień już powędrował do mojej palety z wkładami. Kolor idealny, a jakość, jak to jakość inglotowa, a więc bez zarzutu. 


W najnowszym Zwierciadle, a więc gazecie, którą uwielbia moja mama, znalazłam dwa tusze Celia. Otworzyłam, przetestowałam w domu i zakochałam się...rzęsy jak marzenie, długie, pogrubione i baaardzo czarne! Super maskara. W cenie 10 zł, za magazyn z wieloma ciekawymi artykułami do poczytania, warto się na niego skusić. 

Lubicie dodatki do gazet? Często się na nie decydujecie?

Rozkład jazdy na blogu - 21-25 sierpnia

niedziela, 20 sierpnia 2017
Kochani

Jest niedziela, a więc pojawia się wpis z podpowiedziami, jakie tematy pojawią się na blogu w najbliższym tygodniu. Niestety, wakacje kończą się lada dzień, czas wracać do obowiązków, wczesnego wstawania i pracy do późnych godzin. Ale...został tydzień, a w trakcie niego opowiem Wam o moich wrażeniach z używania pigmentów z Glamshopu, zaprezentuję nowości z Balea i podpowiem, gdzie je kupić w Polsce, zaprezentuję Wam nową markę kosmetyczną, z której testuję obecnie 3 nowości. Nie zabraknie denka, bardzo sporych rozmiarów oraz ulubieńców makijażowych. Cały czas pamiętam o wyprzedaży, więc i ten temat pojawi się na pewno. A w międzyczasie, wpisy pisane na gorąco, informacje o promocjach i wiele innych...

Zapraszam Was do regularnych odwiedzin :) Miłego dnia!


Zamówienie z Glamshopu - nowości i hity

sobota, 19 sierpnia 2017
Kochani

Gdy tylko dowiedziałam się, że Hania ma wypuścić serię pigmentów, wiedziałam, że nie mogę sobie ich odpuścić. Zdecydowałam, że kupię kilka na próbę, a jeśli przypadną mi do gustu, dokupię brakujące. Dobrałam do tego kilka pędzelków i z niecierpliwością oczekiwałam na dostawę. 


Zamówienie złożyłam w środę, a w poniedziałek paczka była u mnie. Białe pudełko z logo Glamshop`u wygląda przeuroczo. Co znajduje się w środku?


Oto całe moje zamówienie. 7 pigmentów oraz trzy pędzle. Dwa, z serii Pro były w bardzo okazyjnych cenach, więc nie mogłam ich nie wrzucić do koszyka. 


Postawiłam na:

Glambrush Pro 2 - Pędzel z włosia syntetycznego - ultra miękki, delikatny i sprężysty - spłaszczony kształt idealnie sprawdza się do pudrowania, nakładania brązera ale również do konturowania, nakładania różu czy rozświetlacza.W regularnej cenie kosztuje 89 zł, w promocji kosztował bodajże 65 zł. 

Pędzel jest idealny do aplikacji pudru, chociaż ja ocieplam nim również twarz bronzerem. Zdecydowanie najlepszy pędzel do tego celu, jaki mam. 

Glambrush O113 - Płaski, syntetyczny pędzelek do oczu. Świetny do nakładania korektora i cieni; języczkowy kształt pozwala na precyzyjną pracę. Hania poleca go do aplikacji pigmentów, więc stwierdziłam, że dobrze będzie sprawdzić, czy faktycznie będą tworzyć zgrany duet. Cena 23 zł. 

Na razie nie zapałałam do niego taką miłością, jak do innych glambrushy. Może jestem niezbyt pro;) Po prostu aplikacja pigmentów nie jest tak łatwa z jego użyciem. Będę jeszcze próbować, a na chwilę obecną używam go do aplikacji cieni. Tu jest na 5! 

Glambrush Pro 1 - To pędzel z włosia kozy stworzony do rozcierania granic cieni na powiekach. Dzięki wysokiej jakości włosiu i idealnemu kształtowi pędzle rozcieranie stanie się czystą przyjemnością. Uniwersalny kształt pozwala też na aplikowanie koloru na całą powiekę. Pędzle myć należy w delikatnym szamponie dla dzieci lub specjalnych preparatach do czyszczenia pędzli do makijażu. suszyć włosiem w dół, nie suszyć przy źródłach ciepła, nie moczyć skuwki pędzla wyprodukowano w UE włosie pozyskiwane jest w wyniku strzyżenia produkt ręcznie robiony. Cena regularna to 45 zł, w promocji kosztował 35 zł. 

Tu jest pełen zachwyt! Blendowanie z tym cudeńkiem to czysta przyjemność. Rewelacja! Zdecydowanie pędzle pro są godne polecenia!


Czas na przyjrzenie się nowościom w asortymencie Glamshop, a więc pigmentom. Wybrałam siedem na początek. Czy kupię kolejne?


Wybrałam: różowy rubin, rudy róż, różę herbacianą, 24 karaty, bestseller, satynę i denaturat.  Każdy z nich jest zamknięty w uroczym słoiczku z sitkiem, które możemy usunąć. Za 15 zł otrzymujemy 5 ml produktu. Kolory są bajeczne i aż się do nas uśmiechają :) Na ich dokładną recenzję zapraszam w osobnym wpisie. 

To już wszystkie nowości, jakie dotarły do mnie z Glamshopu. Zamówienie ogromnie mnie zachwyciło, a każdy produkt z chęcią sprawdzam, testuję i spisuję wrażenia, aby później przygotować dla Was recenzję. 

Znacie te produkty? Jak się u Was spisują?

Paleta, którą muszę mieć - Huda Beauty The Dessert Dusk

piątek, 18 sierpnia 2017
Kochani

W lipcu po licznych rozważaniach, zdecydowałam się na zakup palety Huda Beauty The Rose Gold Palette. W cenie regularnej kosztuje niemało, bo ok. 315 zł, ale przy rabacie w Sephorze 20% cena jest już bardziej do zaakceptowania. Byłam ciekawa, czy będę w grupie na tak, czy tej, która paletę sprzedaje, bo uważa ją za bubel.  Na osobną recenzję zapraszam niebawem, ale już dzisiaj mogę Wam powiedzieć, że dawno żadna paleta tak mnie nie zachwyciła. 

Chwilę po tym, Huda na swoim instagramie zaprezentowała nowe dziecko, a więc paletę The Dessert Dusk. Już sam makijaż Hudy zachęca, ale gdy zobaczyłam odcienie, przepadłam i już na nią zbieram pieniądze;) 

Zdjęcie pochodzi ze strony Huda Beauty
Kolorystyka jest wow! Brawo za dodanie cienia Angelic, które w edycji Rose Gold jest dla mnie jednym z piękniejszych cieni! W palecie znajdziemy osiem cieni matowych, wśród nich nudziaki, ale i piękny fiolet. Sześć cieni o wykończeniu perłowym, trzy duo-chromy do stosowania jako top oraz jeden czysty brokatowy kolor (glitter ma wymieszane odcienie magenty, brązu, złota). 

Paleta będzie dostępna od 18 września, mam nadzieję, że i w naszych Sephorach. 

Zdjęcie Hudy reklamujące najnowszą paletę - pochodzi ze strony Huda Beauty

Co sądzicie o tej nowości? Będziecie na nią polować? Ja na pewno. Jakość Hudy uwielbiam, a kolorystyka tej palety jest totalnie w moich klimatach.

Nowa limitowanka Bell w Biedronce

czwartek, 17 sierpnia 2017
Kochani

Do szaf Bell umieszczonych w Biedronkach trafiły już produkty z limitowanej kolekcji, które bardzo, ale to bardzo mnie zaciekawiły... Seria Perfect to między innymi kredki do ust, trzy odcienie rozświetlaczy, pomadki oraz linery.


W moich pobliskich sklepach niestety nie ma ich, a szkoda, bo skusiłabym się na któryś z rozświetlaczy. Stąd moje pytanie do Was, jeżeli Ktoś z Was mieszka w rejonach Katowic lub Wrocławia i widział gdzieś te cudeńka, proszę o podrzucenie adresu sklepu :) Z góry dziękuję za wiadomość! 

Pięknego dnia!